Pierwsza jazda konna – jak powinna wyglądać? Merytoryczny poradnik dla instruktora jazdy konnej

Pierwsza jazda konna nie służy temu, żeby kursant po prostu „pojeździł”. Jej celem nie jest też zrobienie wrażenia, szybkie przejście do kłusa ani pokazanie, że jazda konna jest łatwa. Dobra pierwsza lekcja jazdy konnej ma dać człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, podstawowe zrozumienie ruchu konia i pierwszy prawidłowy kontakt z siodłem, równowagą oraz własnym ciałem. To jest fundament. Jeżeli ten fundament będzie zły, później zaczynają się problemy z napięciem, lękiem, złym dosiadem i złymi nawykami.

Instruktor jazdy konnej powinien pamiętać, że na pierwszą jazdę przychodzi człowiek, który najczęściej nie ma jeszcze żadnego doświadczenia. Nie rozumie ruchu konia, nie zna zasad bezpieczeństwa, nie potrafi ocenić odległości od dużego zwierzęcia i bardzo często jest jednocześnie zaciekawiony i przestraszony. Dlatego pierwsza lekcja jazdy konnej musi być przeprowadzona spokojnie, czytelnie i bez pośpiechu.

.

Jak powinna wyglądać pierwsza jazda konna?

      Pierwsza zasada jest prosta: bezpieczeństwo jest ważniejsze niż atrakcyjność lekcji. Jeżeli instruktor chce dobrze uczyć, musi najpierw umieć chronić jeźdźca. To oznacza właściwy dobór konia, sprawdzenie sprzętu, ocenę stroju kursanta i takie prowadzenie lekcji, żeby nie stawiać człowieka w sytuacji, do której nie jest jeszcze gotowy.

Pierwsza jazda konna powinna być spokojna, przewidywalna i dobrze zaplanowana. Nie może być przypadkowym „posadzeniem na konia”. Dla początkującego jeźdźca liczy się nie tempo, ale jakość początku.

.

Jaki koń nadaje się na pierwszą jazdę konną?

Koń do pierwszej jazdy konnej musi być koniem pewnym, spokojnym i doświadczonym. Nie może to być koń młody, nerwowy, nadwrażliwy ani taki, który reaguje gwałtownie na utratę równowagi jeźdźca, szarpnięcie ręką czy przypadkowe dotknięcie w inne miejsce niż zwykle. Koń do nauki początkujących powinien umieć wybaczać błędy. To znaczy, że nie może karać jeźdźca za brak równowagi, niepewną rękę, przypadkowe kopnięcie łydką czy pochylenie się na szyję.

Dobry koń do pierwszych lekcji musi też reagować przewidywalnie na głos instruktora i zachowywać spokój w pracy na lonży. Początkującego nie wolno wsadzać na konia, który sam jeszcze wymaga szkolenia albo który bywa niepewny psychicznie. To jest błąd instruktorski, a nie metoda szkoleniowa.

.

Sprzęt do pierwszej jazdy konnej – co instruktor musi sprawdzić?

Równie ważny jest sprzęt jeździecki. Siodło musi być dobrze dopasowane i stabilne, popręg sprawdzony, puśliska całe, strzemiona sprawne. W przypadku nauki początkujących warto korzystać ze strzemion bezpiecznych. Sprzęt nie może być przypadkowy ani zużyty. Początkujący jeździec i tak ma bardzo dużo nowych bodźców, więc wszystko, co da się uporządkować, powinno być uporządkowane.

Instruktor odpowiada nie tylko za przebieg lekcji jazdy konnej, ale także za przygotowanie warunków, w których ta lekcja się odbywa. Jeżeli sprzęt budzi wątpliwości, nie powinien być używany do pracy z początkującym.

.

Strój na pierwszą jazdę konną – co powinien mieć kursant?

Przed wsiadaniem instruktor musi sprawdzić kursanta.

Kask jest obowiązkowy.
But powinien mieć twardą podeszwę i niewielki obcas, tak żeby stopa nie wpadała za głęboko w strzemię.
Nie polecałabym adidasów bez obcasa.
Spodnie powinny być wygodne, ale nie grube i nie sztywne.

Dżinsy na pierwszą jazdę konną nie są dobrym wyborem, bo:

  • obcierają
  • usztywniają nogę
  • utrudniają prawidłowe ułożenie w siodle

Na początek wystarczą legginsy lub inne miękkie spodnie oraz buty z cholewką albo kalosze z odpowiednią podeszwą, choć w kaloszach latem poci się noga). Strój na pierwszą jazdę konną nie musi być drogi, ale musi być bezpieczny i praktyczny.

.

Pierwsza lekcja jazdy konnej zaczyna się jeszcze przed wsiadaniem

Zanim kursant wsiądzie, powinien dostać krótkie i jasne zasady zachowania przy koniu. Nie chodzi o długi wykład, tylko o najważniejsze rzeczy. 

Jak podejść do konia.
Z której strony stajemy.
Że nie wykonujemy gwałtownych ruchów.
Że nie przechodzimy bezmyślnie za zadem.
Że nie krzyczymy i nie machamy rękami.

Początkujący musi zrozumieć, że koń jest zwierzęciem żywym, a nie sprzętem sportowym. To nie ma go przestraszyć. To ma go nauczyć uważności.

.

Jak powinno wyglądać wsiadanie na konia podczas pierwszej jazdy?

Samo wsiadanie powinno być spokojne i dokładnie wytłumaczone. Instruktor nie może zakładać, że dla kursanta coś jest oczywiste.

Kolejność:

  • stajemy po lewej stronie konia
  • zbieramy wodze na szyi
  • lewa ręka trzyma wodze i łęk
  • lewa noga w strzemię
  • prawa ręka na łęk
  • wchodzimy spokojnie do góry
  • siadamy delikatnie, nie z impetem

Początkujący zwykle skupia się tylko na tym, żeby „wejść na konia”, a nie rozumie jeszcze, że już sam sposób wsiadania ma znaczenie dla bezpieczeństwa i dla reakcji konia.

.

Czy pierwsza jazda konna powinna odbywać się na lonży?

Tak. Pierwsza jazda powinna odbywać się na lonży.

Dlaczego:

  • kursant nie jest gotowy na wszystko naraz
  • musi skupić się na równowadze
  • instruktor kontroluje konia

Lonża daje możliwość skupienia się na jednej rzeczy: na oswojeniu ruchu i znalezieniu równowagi.

.

 

Stęp na pierwszej jeździe konnej – najważniejszy etap nauki

Po wsiadaniu nie trzeba zaczynać od komend i poprawek.     Najpierw kursant powinien chwilę posiedzieć, złapać oddech i poczuć ruch konia.

Rolą instruktora nie jest wtedy zasypywanie go uwagami, tylko wyłapanie najważniejszych problemów i podanie prostych wskazówek.

Nie mówimy: „pracuj bardziej miednicą”.

Mówimy:

  • usiądź spokojnie
  • nie zaciskaj kolan
  • oddychaj
  • pozwól biodrom ruszać się z koniem
  • nie unoś barków

Polecenie ma być zrozumiałe od razu.

.

Czy początkujący powinien od razu trzymać wodze?

Na początku wodze nie służą do kierowania koniem.

Najważniejsze jest:

  • równowaga
  • spokojne siedzenie
  • kontrola ciała

Ale bardzo ważna zasada bezpieczeństwa:

W sytuacji zagrożenia:

  • łapiemy wodze
  • zatrzymujemy konia

Nie łapiemy siodła i nie „jedziemy dalej”.

.

Ćwiczenia na pierwszej jeździe konnej –   jakie mają sens?

Ćwiczenia mają konkretny cel:   

  • rozluźnienie
  • poprawa równowagi
  • brak trzymania się rękami

Każde ćwiczenie ok. 30 sekund.

Przykładowa sekwencja:

  • ręce w bok („samolot”)
  • skręty tułowia (patrzenie na ogon konia)
  • dotykanie zadu na krzyż
  • krążenia ramion
  • klaskanie przód-tył
  • ręce na karku i plecach
  • pochylenie do przodu
  • odchylenie do tyłu

Dalej:

  • wymachy nóg
  • próby dotykania stóp
  • pochylenia krzyżowe

Ćwiczenia nie są dla zabawy. One budują dosiad.

.

Nauka równowagi w siodle – kiedy wprowadzać stawanie w strzemionach?

Najpierw w stój, potem w stępie.

Zasady:

  • nie ciągniemy się rękami
  • noga cofnięta
  • pięta w dół
  • ciało lekko do przodu

To przygotowuje do kłusa.

.

Pierwszy kłus na pierwszej lekcji jazdy konnej – kiedy ma sens?

Kłus nie jest obowiązkowy.

Jeżeli kursant:

  • jest spięty
  • boi się
  • nie trzyma równowagi

nie wprowadzamy kłusa.

Jeżeli jest gotowy:

  • 2–3 koła kłusa
  • powrót do stępa
  • powtórzyć kilka razy

Instruktor podaje rytm:

  • wstań – usiądź

Bez presji.

.

Jak instruktor powinien mówić do początkującego jeźdźca?

Instruktor powinien: 

  • mówić krótko
  • mówić jasno
  • poprawiać 1–2 rzeczy

Nie wszystko naraz.

.

Pierwsza jazda konna a psychika kursanta

Każdy reaguje inaczej. Jedni potrzebują więcej czasu. Inni więcej tłumaczenia.

Instruktor musi to widzieć i dostosować pracę.

.

 

Dlaczego pierwsza jazda jest tak ważna – pamięć ciała

Ciało zapamiętuje.

Jeżeli pierwsza jazda:

  • jest spokojna
  • jest poprawna
  • jest zrozumiała

powstaje dobry wzorzec ruchu.

Jeżeli:

  • jest chaos
  • jest napięcie
  • jest strach

to to zostaje.

I potem bardzo trudno to zmienić.

.

Jak zakończyć pierwszą jazdę konną?

Nie oceniamy.

Mówimy:

  • to normalne
  • to dobry początek
  • pracujemy dalej

.

Podsumowanie jazdy

Pierwsza jazda konna to: 

  • początek nauki
  • budowanie ciała
  • budowanie relacji

Nie chodzi o efekt.

Chodzi o fundament.

Od tego zaczyna się wszystko.

Jasne. Dopisuję Ci samą końcówkę – w stylu bardziej „zwierciadlanym”, płynnie, bez punktów, tak żeby to było domknięcie artykułu, a nie kolejna instrukcja.

.

Pierwsza jazda konna bardzo rzadko wygląda spektakularnie.

Z boku to często tylko koń idący spokojnie stępem i człowiek, który siedzi trochę niepewnie, trochę sztywno, trochę zdziwiony tym, co się dzieje. I właśnie dlatego tak łatwo ją zlekceważyć.

A to jest moment, w którym dzieje się najwięcej. To tutaj ciało po raz pierwszy próbuje zrozumieć ruch, którego wcześniej nie znało. To tutaj powstaje pierwszy zapis – jak siedzieć, jak reagować, czy się spinać, czy puszczać. To tutaj pojawia się pierwsze doświadczenie kontaktu z koniem, który nie odpowiada na polecenia, tylko na to, co naprawdę dzieje się w ciele człowieka.

I to wszystko zostaje.

Ciało zapamiętuje bardzo szybko. Zapamiętuje napięcie i zapamiętuje spokój. Zapamiętuje chaos i zapamiętuje porządek. Jeżeli pierwsza jazda jest prowadzona dobrze, powstaje coś, co później bardzo pomaga – poczucie, że „to ma sens”, że „da się to zrozumieć”, że „nie muszę walczyć, tylko mogę się nauczyć”.

Jeżeli jest prowadzona źle, zostaje coś zupełnie innego. Napięcie, które wraca przy każdej kolejnej próbie. Odruch zaciskania ciała. Niepewność, która nie znika, tylko się utrwala.

Dlatego pierwsza jazda nie jest tylko „pierwszym razem”. Jest początkiem nawyków.

To jest też moment, w którym człowiek decyduje – często nieświadomie – czy chce do tego świata wracać. Nie dlatego, że ktoś mu to powie, ale dlatego, jak się czuł. Czy miał poczucie bezpieczeństwa. Czy rozumiał, co się dzieje. Czy ktoś go prowadził, czy tylko wydawał polecenia.

Bo jeździectwo nie zaczyna się od tego, że ktoś potrafi kłusować czy galopować. Zaczyna się od tego, czy ktoś potrafi spokojnie siedzieć na koniu i nie walczyć z jego ruchem.

I właśnie dlatego pierwsza jazda jest tak ważna.

To nie jest moment, w którym trzeba coś udowodnić. To nie jest moment na przyspieszanie. To nie jest moment na popisy.

To jest moment, w którym trzeba dobrze zacząć.

Bo jeżeli początek jest zrobiony spokojnie, logicznie i z uważnością, to dalej wszystko układa się dużo łatwiej. Człowiek wraca, bo czuje sens. Koń pracuje spokojniej, bo dostaje czytelne sygnały. Nauka zaczyna być procesem, a nie walką.

I dokładnie o to chodzi w pierwszej jeździe konnej.

 

Ksenia Samsel

 

trener jeździectwa, fizjoterapeutka koni, sędzia jeździectwa Polskiego Związku Jeździeckiego i Working Equitation, coach oraz praktyk pracy z ciałem i ruchem. Od lat pracuje z jeźdźcami, końmi i dziećmi rozpoczynającymi swoją przygodę z jeździectwem.