Kiedy dziecko może zacząć jeździć konno?

Historia, którą widzę częściej, niż powinnam

 

Przychodzi do mnie mama z czteroletnią  dziewczynką.
Dziewczynka stoi obok niej, trochę podekscytowana, trochę niepewna. Patrzy na konie, ale jednocześnie trzyma mamę za rękę.

Mama mówi:
„Ona bardzo chce jeździć. Czy to już moment?”

I to jest pytanie, które słyszę bardzo często.

Nie: kiedy są terminy.
Tylko właśnie to jedno:
czy to już.

I za każdym razem odpowiedź brzmi tak samo:

to zależy.

 

Nie wiek decyduje. Decyduje gotowość

 

W jeździectwie bardzo łatwo ulec prostemu myśleniu:
skoro dziecko ma pięć, sześć czy siedem lat — to już powinno zacząć.

Ale koń nie pracuje z metryką.
Koń pracuje z ciałem i emocjami.

Dlatego zanim powiem „tak” albo „jeszcze chwilę poczekajmy”, zawsze patrzę na trzy rzeczy:

– ciało
– koncentrację
– sposób, w jaki dziecko jest przy koniu

 

Ciało dziecka – pierwszy filtr, którego nie widać na pierwszy rzut oka

 

Zdarza się, że dziecko jest bardzo chętne, odważne, uśmiechnięte — a jednocześnie jego ciało jeszcze nie jest gotowe.

Widzę to od razu:
– w sposobie, w jaki stoi
– w tym, jak trzyma równowagę
– w napięciu mięśni

Jeśli ciało nie daje stabilności, dziecko zaczyna ją „szukać” w nieprawidłowy sposób.
Zaciska się, podciąga, kompensuje.

I wtedy zamiast budować dobrą bazę, zaczynamy budować schematy, które później trzeba będzie odkręcać.

 

Koncentracja – czyli ile dziecko naprawdę jest „tu i teraz”

 

Druga rzecz jest jeszcze ważniejsza.

Nie pytam, czy dziecko „chce jeździć”.
Patrzę, jak długo potrafi być uważne.

Czy słucha?
Czy reaguje na polecenia?
Czy jest w stanie utrzymać uwagę przez kilka minut?

Bo jazda konna nie polega na siedzeniu na koniu.
Polega na współpracy.

A współpraca zaczyna się od skupienia.

 

Relacja z koniem – moment prawdy

 

Najwięcej mówi mi pierwsze spotkanie.

Nie to, co dziecko mówi.
Tylko to, co robi.

Czy podchodzi spokojnie?
Czy dotyka konia z ciekawością?
Czy obserwuje jego reakcje?

Czy raczej:
– podbiega impulsywnie
– boi się podejść
– traktuje konia jak „atrakcję”

To są bardzo subtelne rzeczy, ale one decydują o wszystkim.

Bo jazdy można nauczyć.
Relacji — nie da się wymusić.

 

Jak powinien wyglądać dobry początek

 

Jeżeli dziecko jest gotowe, to pierwszy etap nauki nie wygląda tak, jak wielu rodziców sobie wyobraża.

To nie jest „samodzielna jazda”.

To jest:
– praca na lonży
– ćwiczenia równoważne
– budowanie czucia ciała
– spokojne oswajanie się z ruchem konia

To jest moment, w którym dziecko:
– uczy się swojego ciała
– zaczyna rozumieć ruch
– nabiera pewności

I to jest fundament, którego nie da się przeskoczyć.

 

Co się dzieje, kiedy zaczynamy za wcześnie

 

Czasami rodzice bardzo chcą dobrze.
Dziecko też chce.
I wszystko przyspiesza.

Zaczynają się jazdy, które wyglądają dobrze „z zewnątrz”.
Ale ciało dziecka jeszcze nie nadąża.

I wtedy pojawiają się rzeczy, które widzę po czasie:
– napięcia
– złe nawyki
– brak stabilizacji
– a czasem po prostu strach

Nie dlatego, że dziecko się „nie nadaje”.

Tylko dlatego, że moment był nie ten.

 

A kiedy to jest ten moment?

 

To jest moment, w którym:

– ciało daje podstawową stabilność
– dziecko potrafi się skupić
– nie działa impulsywnie
– zaczyna rozumieć, że koń to partner, nie sprzęt

 

I co ważne:

 

to nie musi być konkretny wiek.

 

Dla jednego dziecka to będzie 5 lat.
Dla innego 7.
Dla jeszcze innego 9.

I każde z nich ma swoją dobrą drogę.

 

Jak pracujemy z dziećmi

 

W pracy z dziećmi nie kieruję się schematem.
Każde dziecko widzę osobno.

Zaczynamy od podstaw:
– od ciała
– od uważności
– od relacji

Dopiero potem pojawia się „jazda”.

Bo jeździectwo to nie jest siedzenie na koniu.
To jest proces.

I jeśli ten proces zacznie się we właściwym momencie,
dziecko idzie dalej spokojnie, pewnie i bez napięcia.

 

Podsumowanie

Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, kiedy dziecko powinno zacząć jeździć konno.

Ale jest coś, co zawsze działa:

uważność.

Na dziecko.
Na jego ciało.
Na jego emocje.

Bo w jeździectwie najważniejsze NIE JEST TO, żeby zacząć szybko.

Tylko żeby zacząć w dobrym momencie.

 

8 września 2023

 

Ksenia Samsel

 

trener jeździectwa, fizjoterapeutka koni, sędzia jeździectwa Polskiego Związku Jeździeckiego i Working Equitation, coach oraz praktyk pracy z ciałem i ruchem. Od lat pracuje z jeźdźcami, końmi i dziećmi rozpoczynającymi swoją przygodę z jeździectwem.